Co dziś dłubałem w tico? (2018)



  • @leo napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018):

    @pacior Jeśli chodzi o wahacze przednie: sprzedawca z Wieliszewa, to rzut beretem od Ciebie, można podjechać i obejrzeć - cena przystępna, produkt z Korei: https://allegro.pl/wahacz-sworzen-matiz-tico-oryginal-i7687420600.html

    Osobiście wolałbym wahacze firmy CTR, Febi albo polskie montowane przez fabrykę.
    Jakiś czas temu kupowałem polskie wahacze, montowane ponoć przez fabrykę - zapewniał mnie sprzedawca Potak. Lewy wytrzymał 50.000km a prawy ma już 60.000km (miesiąc temu byłem na przeglądzie i było z nim wszystko ok)
    Oba kupowałem właśnie w firmie Potak.
    Napisom Made in Korea przestałem ufać :)

    Jeśli chodzi o tylne: pokusiłbym się o wymianę samych uszkodzonych tulei. Po pierwsze - nie będzie kłopotu z odkręceniem śrub, nie trzeba ciąć (bo rok temu je wykręcałeś), po drugie - będzie zapewne taniej. Na Alle są dostępne różne tuleje (od 5 zł wzwyż). Pozostaje sprawa dostępu do prasy.



  • @tom83ek napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018):

    @leo napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018):

    @pacior Jeśli chodzi o wahacze przednie: sprzedawca z Wieliszewa, to rzut beretem od Ciebie, można podjechać i obejrzeć - cena przystępna, produkt z Korei: https://allegro.pl/wahacz-sworzen-matiz-tico-oryginal-i7687420600.html

    Osobiście wolałbym wahacze firmy CTR, Febi albo polskie montowane przez fabrykę.
    Jakiś czas temu kupowałem polskie wahacze, montowane ponoć przez fabrykę - zapewniał mnie sprzedawca Potak. Lewy wytrzymał 50.000km a prawy ma już 60.000km (miesiąc temu byłem na przeglądzie i było z nim wszystko ok)
    Oba kupowałem właśnie w firmie Potak.

    Też kupiłem dwa lata temu te wahacze przednie na Allegro od firmy Potak. Jeszcze ich nie montowałem bo fabryczne dają radę (256 tyś km). W opisie sprzedawca podawał, że są wyprodukowane w Polsce (przypuszczam przez Mototechnikę) i były montowane w FSO (do Matiza). W wahaczach są zamontowane oryginalne Daewoo Motor/General Motors tuleje metalowo - gumowe o czym świadczą oznaczenia na gumie. Reszta w tym przegub jest polski. Na wieczku przegubu na zlecenie producent umieścił logo Potak.
    Jeżeli wytrzymują co najmniej 50 tyś km to jest to przyzwoity wynik.

    Napisom Made in Korea przestałem ufać :)

    Ja też bym za bardzo nie ufał. Chińczycy wszytko naniosą co sobie odbiorca zażyczy. Choć w tym konkretnym przypadku ten sprzedawca z Wieliszewa raczej handluje towarem dobrej jakości. Najgorsze są chętnie kupowane na Allegro najtańsze przednie wahacze sprzedawane po 20-30 zł za sztukę opisywane jako koreańskie.



  • Wymiana oleju wraz z filtrem (Castrol 5w40 + Filtron OP539), wymiana amortyzatorów tył ( były już mocno zużyte, dobiłem je na dość szybkim przejechaniu przez próg zwalniający, w jednym urwał się tłok), od podstaw zrobiłem nową wiązkę idącą pod tylnym zderzakiem, starą naprawiałem kilkukrotnie, przewody utleniły się na całej długości. Część kabli idącą do tylnej lewej lampy poprowadziłem inaczej, wewnątrz pojazdu.W ostatnim czasie wymieniłem prawą półoś, chłodnicę wraz z termostatem, porządnie przepłukałem cały układ, po czym zalałem nowym płynem G12+. Od razu przestrzegam przed zakupem najtańszych chłodnic, które są zbudowane z rurek, a nie jak w oryginale z płaskich kanalików. Jakość wykonania tych chłodnic jest dość marna, są delikatnie większe, odlew dolnej i górnej części pozostawia wiele do życzenia, nawet miejsce na korek jest tak krzywe, że trzeba je podcinać żeby zamknąć chłodnicę. Niestety musiałem kupić chłodnicę na szybko, miałem do wyboru tylko taką, mam nadzieję że do wiosny wytrzyma. Polecam chłodnicę firmy Nissens (prawdopodobnie stosowana na pierwszy montaż, można je dostać od 170zł), ewentualnie zakup używanej oryginalnej w dobrym stanie. Co do tematu wahaczy, mam te z Potak-a od 3 lat, po roku rozpadły się gumowe osłony sworzni, natomiast cała reszta działa do dziś bez zastrzeżeń.



  • @piotrek9214 napisał w Co dziś dłubałem w tico? (2018):

    ....... wymiana amortyzatorów tył ( były już mocno zużyte, dobiłem je na dość szybkim przejechaniu przez próg zwalniający, w jednym urwał się tłok),

    Tak ta moda na progi zwalniające "zawsze i wszędzie" nawet na drogach "szybkiego ruchu" gdzie nikt by ich się nie spodziewał przyczynia się do znacznego skrócenia żywotności zawieszenia a jak widać w twoim przypadku mogą spowodować awarię. W nieuzasadnionym przypadku i w nadmiernej ilości (a tak się dzieje gdy górę bierze moda nad rozsądkiem) powodują dodatkowo spowolnienie ruchu, korki, zwiększone zużycie paliwa i emisję spalin.

    U mnie tylne amortyzatory mam jeszcze fabryczne - to co im zagraża to korozja i te nieszczęsne progi.

    od podstaw zrobiłem nową wiązkę idącą pod tylnym zderzakiem, starą naprawiałem kilkukrotnie, przewody utleniły się na całej długości.

    Tak ta fabryczna wiązka pod tylnym zderzakiem nie ma prawa długo przetrwać. Zastosowano w niej zwykłe elektryczne złącza otwarte przez co styki gniazd i wtyczek są zalewane wodą (a w zimie solanką), szybko korodują i powodują korozję (utlenienie) przyłączonych do nich przewodów.
    W takim fatalnym wykonaniu wiązki aby uniknąć korozji złącz i przewodów trzeba było je od razu po wyjeździe z salonu zabezpieczać.
    W przednim zderzaku gdzie narażenie na zalewanie wodą otwartych złącz zasilających przednie kierunkowskazy jest mniejsze niż w tylnym, złącza po wyczyszczeniu wypełniłem całkowicie smarem łożyskowym. Zrobiłem to jako drugi właściciel samochodu wkrótce po zakupie auta w 2005 r przy przebiegu ok 77 tyś km. Sposób ten całkowicie zdał egzamin. Dziś auto ma 256 tyś km i złącza są w stanie niezmienionym.
    Natomiast złącza otwarte w tylnym zderzaku były w opłakanym stanie (podłączenie lampy przeciwmgielnej poprawiał już poprzedni właściciel) i postanowiłem zmienić je w tym samym 2005 r od razu wszystkie na hermetyczne.

    Stara fabryczna wiązka z złączami wymienionymi na hermetyczne w 2005 r
    0_1543827333868_DSCN3712.JPG

    Nowe gniazdo hermetyczne do nowo zakupionej wiązki w 2014 r przed jego złożeniem. Wykorzystałem złącza hermetyczne produkowane przez firmę TE Conectivity: Superseal OHG-2 (gniazdo), OHW-2 (wtyczka).
    0_1543826322353_DSCN3708.JPG

    Nowe mocowania (uchwyty do rurek elektroinstalacyjnych) do nowej wiązki wymienionej w 2014 r. Stare blaszane paski mocujące wiązkę do pasa tylnego przegniły.
    0_1543834770792_DSCN3738.JPG

    Część kabli idącą do tylnej lewej lampy poprowadziłem inaczej, wewnątrz pojazdu.

    A dokładniej jak?

    W ostatnim czasie wymieniłem prawą półoś,

    Ciekawy jestem co się stało. Ja półosi napędowych jeszcze nie ruszałem.

    chłodnicę wraz z termostatem, porządnie przepłukałem cały układ, po czym zalałem nowym płynem G12+.

    Rozumiem, ze chłodnica ciekła a termostat szwankował. Ja zasadniczo nie wymieniam elementów oryginalnych fabrycznych do póki pracują bo trudno teraz o oryginalne części Daewoo Motor / General Motors a z zamiennikami często jest tak jak w przysłowiu z deszczu pod rynnę.

    Od razu przestrzegam przed zakupem najtańszych chłodnic, które są zbudowane z rurek, a nie jak w oryginale z płaskich kanalików. Jakość wykonania tych chłodnic jest dość marna, są delikatnie większe, odlew dolnej i górnej części pozostawia wiele do życzenia, nawet miejsce na korek jest tak krzywe, że trzeba je podcinać żeby zamknąć chłodnicę. Niestety musiałem kupić chłodnicę na szybko, miałem do wyboru tylko taką, mam nadzieję że do wiosny wytrzyma.

    Też kiedyś wymieniłem cieknącą chłodnicę na taki lub podobny zamiennik z rurek z żeberkami jak na tym zdjęciu.

    0_1543830909535_chłodnica rurki.jpg

    Przede wszystkim ten zamiennik gorzej chłodził niż oryginał Daewoo Motor. Po prostu częściej wentylator wspomagający chłodnicę się załączał. Samochód po 2-3 latach z tą chłodnicą (jeszcze szczelną) sprzedałem.

    Polecam chłodnicę firmy Nissens (prawdopodobnie stosowana na pierwszy montaż, można je dostać od 170zł), ewentualnie zakup używanej oryginalnej w dobrym stanie.

    Nie wiem co to za firma Nissens i czy stosowano chłodnice tej firmy na pierwszy montaż.
    Z uwagi na efektywność chłodzenia brałbym pod uwagę tylko chłodnice z lamelami jakie były montowane fabrycznie. Może uda ci się jeszcze zakupić oryginał General Motors - kupiłem kilka lat temu ale trzymam ją na czarną godzinę.

    Orygninalna chłodnica General Motors
    0_1543832319313_DSCN8185.JPG
    Oryginalna chłodnica General Motors - widoczne lamele i gąbka z prawej strony (pod wentylator) charakterystyczne dla chłodnic stosowanych przez fabrykę.
    0_1543835824028_DSCN8186.JPG

    Co do tematu wahaczy, mam te z Potak-a od 3 lat, po roku rozpadły się gumowe osłony sworzni, natomiast cała reszta działa do dziś bez zastrzeżeń.

    Wymieniłeś te osłony? Jeżeli tak to na jakie?
    Osłony w wahaczach Potak są inne niż oryginalne Daewoo Motor. Przede wszystkim różnią się tym, że w osłonach Potak mocowana jest ona do przegubu dwoma drucianymi opaskami (u dołu i u góry)
    0_1543833139022_DSCN8189.JPG

    a oryginalna Dawoo Motor też mocowana jest opaską drucianą z tym, że tylko u góry.

    0_1543833439501_DSCN8190.JPG

    Ponadto oznaczenia na osłonach co zrozumiałe są inne.

    Oznaczenia na gumowej osłonie w oryginalnym wahaczu Daewoo Motor.
    0_1543833945753_DSCN8191.JPG



  • Była noc, bardzo gęsta mgła, jechałem dość szybko, szczerze mówiąc nie patrzyłem na znaki tylko na drogę i nagle pojawił się próg, do tego nie był to taki standardowy, lecz podniesienie drogi wykonane z kostki brukowej mające długość ok 2m. Tu jest wyłącznie moja wina, próg był oznakowany. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, amortyzatory były już w bardzo złym stanie i do tego taniej, chińskiej firmy.
    Ja zrobiłem wiązkę bez kostek, w przypadku potrzeby zdjęcia zderzaka wystarczy wykręcić oprawki z lamp w zderzaku. Ale pochwalam Twoje podejście do tematu i zastosowanie hermetycznych złączek. Takie złączki przydałyby się również do zasilania wentylatora chłodnicy, klaksonu, przednich kierunkowskazów, złączki alternatora i w innych miejscach, w których instalacja jest narażona na wilgoć i brud. Pomyślę w najbliższym czasie nad wymianą tych złączy na hermetyczne.
    Część nowej wiązki przeprowadziłem pod tylnym pasem, pod plastikową wewnętrzną osłoną prawego nadkola znajduje się otwór, który idealnie nadaje się do przeprowadzenia wiązki, z lewej strony mamy dużo miejsca wokół wlewu paliwa. 0_1543854517119_Screenshot_20181203-171354_Gallery.jpg
    Jeżeli chodzi o półos, przegub wewnętrzny i zewnętrzny był już bardzo zużyty (duży luz), miałem na stanie samą półoś bez przegubów, oraz kompletną, używaną, lecz w bardzo dobrym stanie półoś z Chevroleta Matiza. Po pomiarach okazało się że przegub wewnętrzny jest identyczny, zewnętrzny różni się tylko średnicą uszczelniacza piasty, jest ona delikatnie większa, oraz posiada pierścień ABS, który bez problemu można zdjąć. Zamieniłem samą półoś, dałem nowy smar molibdenowy, przełożyłem uszczelniacz na ten z Matiza. W ten sposób złożyłem "nową" półoś z oryginalnych części które miałem w garażu.
    Chłodnica od dłuższego czasu robiła się mokra, ale teraz zaczęło się z niej lać. Przeżyła dwie kolizje, dwa razy była prostowana, także i tak wyrazy uznania dla niej że wytrzymała 20 lat. Termostat wymieniłem profilaktycznie, miałem nowy oryginalny, zbliżam się do 200 tyś km, także myślę, że przy rozkręconym układzie warto było to zrobić. Na zdjęciach nowa chłodnica. Jest to ten sam model o której wspominasz, zapomniałem dodać, że po nagrzaniu, plastik z którego jest wykonana okropnie śmierdzi. 0_1543855263865_Screenshot_20181203-171404_Gallery.jpg
    Ta lepiej chłodzi silnik, stara była już bardzo zakamieniona, choć i tak nie dorównuje to oryginalnej.
    Sprawa osłon sworzni wahacza wygląda tak, że odzyskałem jedną osłonę ze starego oryginalnego wahacza, drugą kupiłem od kolegi @miechomiecho na ostatnim zlocie. Mam w domu komplet tych najtańszych wahaczy po 30zł za sztukę, tam osłony przestały istnieć po kilku miesiącach, wymiary oraz sam sposób ich zespawania są tragiczne, jednak sam sworzeń jak i tuleja metalowo gumowa są dobrej jakości.
    Za ok 60 zł/szt można kupić wahacze firmy CTR, która zresztą produkuje elementy zawieszenia stosowane na pierwszy montaż w koreańskich autach. Można też założyć odlewane wahacze z Opla Agili / Suzuki Wagon r+ , jednak koszty są zdecydowanie większe


  • Admin

    Ja również reanimowałem tylną wiązkę, już ładnych kilka lat temu. Żadnych kostek nie dawałem, zamiast starych przewodów poszedł kabel sieciowy (w podwójnej izolacji) po całości, rozwidlenie lutowane. Problemy się skończyły.
    Co do chłodnicy: moja już mocno lała (korozja, śniedź), więc awaryjnie, na szybko musiałem kupić taką bez lamelek (znaczy z prostymi blaszkami) i bez gąbki (dołożyłem sam z uszczelek okiennych). Było to w grudniu 2007 r., dałem 100 zł. Niestety, chłodnica przepuszczała płyn w miejscu łączenia górnej pokrywy z korpusem. Na drugi dzień oddałem ją do sklepu w ramach reklamacji - po dwóch dniach dostałem nową, tego samego producenta. Założyłem i było dobrze przez rok, potem też zaczęła przeciekać (również pod pokrywą). Wyjąłem chłodnicę i delikatnie, choć zdecydowanie ścisnąłem blaszki mocujące korpus z pokrywą, na całej długości; to samo zrobiłem ze spodem. Pomogło. Od 10 lat jest spokój, choć rzeczywiście po wymianie chłodnicy na niefabryczną układ chłodzący pracuje trochę inaczej.
    Polecam przed założeniem nowej, niefabrycznej chłodnicy pobawić się kluczem-żabką i podoginać z wyczuciem te blaszane występy, dociskając plastikowe pokrywy do metalowego korpusu.



  • W mojej niektóre blaszki były w ogóle nie zagięte. Zrobiłem tak jak mówisz, pozaginałem kluczem do rur. Mam nadzieję że uda mi się kupić coś wartego założenia :)